May
15

Dzień Matki

Julka chodzi do przedszkola dwa dni w tygodniu i przygotowała dla mnie niespodziankę na Dzień Matki. W tej oto szarej torobce, na której widnieje Julki podobizna dostałam ciasteczko, soczek, zdjęcie i laurkę. Muszę przyznać, że się wzruszyłam:)

Read the rest of this entry »

May
14

Aquarium

W sobotnie popołudnie wybraliśmy się do Akwarium w Corpus Christi. Dzieci zawsze mają tam masę frajdy:)

Read the rest of this entry »

May
13

Corpus Christi

Nareszcie! W końcu udało nam się wybrać nad ocean i trochę popluskać. No z tym pluskaniem to trochę przesadziłam, bo Mateusz zaraz na wstępie niechcący wpadł do wody i to przesądziło sprawę… Od tego momentu żadna siła nie była go w stanie przekonać do zmoczenia choćby koniuszka małego palca…No ale zacznijmy od początku!

  Read the rest of this entry »

Apr
30

Karuzela

Chyba już do końca życia karuzele będą mi się kojarzyć z odpustem 15 sierpnia w Ludźmierzu. Jak byłam mała, to była to jedyna okazja, żeby się przejechać na drewnianym koniku. Cały rok się na to czekało, nie mówiąc już o ciułaniu grosików ba bilety… Z wielkim sentymentem wspominam tamte czasy i żałuję, że nie mam żadnego zdjęcia z karuzeli. Moje dzieci mają więcej szczęcia – co jakiś czas jedziemy do Kiddie Park i tam kręcimy się ile wlezie na konikach, samolotach, łódkach, dorożkach, autkach i nawet w autobusie. Mateusz jest jeszcze za mały i nie na wszystkich sprzętach może jeździć sam, więc się „poświęcam” i czasem mu towarzyszę;)

Read the rest of this entry »

Apr
29

Szpaki

W ogódku mamy drzewo. W tym drzewie jest dziupla. I w tej właśnie dziupli zamieszkały sobie szpaki. Pewnie liczyły na to, że sobie spokojnie i bezproblemowo odchowają młode. Może nawet liczyły, że osiądą w naszej dziupli na emeryturze… Biedne szpaczki – tak się pomylić!

Read the rest of this entry »

Apr
14

2-gie urodzinki

 No i stało się! Mój malutki synek, który jeszcze niedawno leżał jak mała larwa w łóżeczku i interesował się tylko cycem, robieniem kup i spaniem, skończył właśnie dwa latka… Tylko patrzeć, a zacznie się domagać kupna motoru i zacznie sprowadzać do domu dziewczyny. Trzeba będzie kupić zapas środków uspokajających;)

Z okazji urodzin odbyła się impreza – a jakże!

Było dużo skakania… Read the rest of this entry »

Mar
24

San Antonio Zoo

Wczoraj byliśmy w zoo. Kupiliśmy sobie kartę wstępu na najbliższy rok, co oznacza częste wycieczki w tym kierunku – chyba, że sie nam znudzi, co jest wielce prawdopodobne znając moje pociechy. Póki co, świetnie się bawiliśmy i zapewne była to zasługa zarówno znośnych warunków klimatycznych (czytaj, nie spaliło nas teksańskie słońce) jak i wielu atrakcji typu: chodzenie po wodzie, karmienie ryb i kaczek, zabawa na „polu kempingowym”, no i oczywiście podglądanie zwierzaków.

Read the rest of this entry »

Mar
20

Kosiarka

Mateo przeżywa dogłębną fascynację wszelkiego rodzaju kosiarkami… Duże i małe, spalinowe i elektryczne, metalowe i plastikowe, żyłkowe i te do żywopłotu – kocha je wszystkie bez wyjątku. Każda wizyta w ogródku zaczyna się od otwarcia szopki i wyciągnięcia kosiarki i skrzynki z narzędziami – no bo przecież kosiarkę trzeba naprawić! Zaś powrót do domu to fontanna łez i głośny szloch – rozstanie z kosiarką nie jest łatwe. Ja przynajmniej mam o tyle dobrze, że nie muszę tej kosiary odpalać. Ale jak tata wraca z pracy, to nie ma zmiłuj się – regulaminowo musi uruchomić maszynę… I pomyśleć, że jeszcze kilka tygodni temu, na sam widok kosiarki (o odgłosie nie wspominając) uciekał gdzie pieprz rośnie:)

Read the rest of this entry »

Mar
15

Panna z mokrą głową

Julka jest niezwykle żywiołowa, jest wulkanem energii i emocjii. Bardzo łatwo się irytuje, szczególnie jak coś nie idzie po jej myśli (klasyk;). Bywa, że upiera się przy swoim zdaniu i za nic w świecie go nie zmieni – słowo kompromis zdecydowanie nie mieści się w jej słowniku. Nabroi, ale zaraz potem rozpływa się we łzach i przeprasza na czym świat stoi. Uwielbia czytać książki, układać puzzle, słuchać wymyślonych historyjek. Kręcą ją też różne projekty artystyczne typu: malowanie farbą czego popadnie, dłubanie w ciastolinie, klejenie wszystkiego ze wszystkim, no i oczywiście obcinanie lalkom włosów… Potrafi napisać swoje imię, z czego jest niezwykle dumna.

Read the rest of this entry »

Mar
10

Petting Zoo

Żeby sobie urozmaicić czas, ciągle poszukujemy nowych placów zabaw/parków/muzeów/zwierzyńców. Odkryliśmy niedawno – dzięki naszej cioci Agnieszce – bardzo fajne zoo, gdzie można sobie pogłaskać i nakarmić różne zwierzątka, przejechać się na kucyku, a nawet poobijać tyłki na wycieczce przyczepką z sianem. Jednym słowem dzieci były zachwycone – zwłaszcza Jula. Mateo podchodził z lekką rezerwą do karmienia, głaskania oraz ujeżdżania kucyków i wszystkie moje przekonywania i namowy kończył wymownym „Mommy do it!”

Read the rest of this entry »

Older posts «